Gmina Maszewo przeprowadziła w 2023 roku przetarg na przebudowę odcinka ul. Jedności Narodowej. Dokumentacja projektowa i ogłoszenie o zamówieniu jasno określały zakres prac – obejmował on m.in. budowę chodnika z kostki brukowej wzdłuż całego przebudowywanego odcinka. Drogę przebudowano, ale chodnika nigdy nikt nie wybudował.
Postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego pn. „Przebudowa odcinka drogi – ul. Jedności Narodowej w Maszewie” zostało ogłoszone 28 lutego 2023 r. w Biuletynie Zamówień Publicznych (nr 2023/BZP 00112913/01). Zamawiającym była Gmina Maszewo, reprezentowana przez burmistrza Pawła Piesio, a inwestycja finansowana była w ramach Rządowego Funduszu Polski Ład – Programu Inwestycji Strategicznych.
Zarówno ogłoszenie o zamówieniu, jak i specyfikacja warunków zamówienia (SWZ) zatwierdzona osobiście przez burmistrza, precyzyjnie opisują zakres robót. W obu dokumentach czytamy niemal identyczny opis przedmiotu zamówienia:
Przedmiotem zamówienia jest przebudowa drogi gminnej ulicy Jedności Narodowej na odcinku 142,04 mb. Zakres rzeczowy obejmuje: przebudowę ulicy Jedności Narodowej na długości 142,04 mb; przestawienie istniejącego hydrantu nadziemnego poza obszar kolizji. Nawierzchnia ulicy zostanie wykonana jako bitumiczna (…) Wzdłuż prawej strony jezdni wykonany zostanie chodnik z kostki brukowej betonowej. Chodnik będzie oddzielony od jezdni pasem zieleni o szerokości 1,0 m. Szerokość chodnika będzie wynosić 1,5 m. Chodnik należy obramować za pomocą obrzeża betonowego 8×30 cm na ławie z betonu C12/15 z oporem.
Ten sam zapis powtarza się słowo w słowo w projekcie budowlano-wykonawczym z grudnia 2021 r., opracowanym przez Biuro Usług Inżynieryjnych Mariusza Jażdżewskiego. Budowa chodnika o szerokości 1,5 m, oddzielonego od jezdni pasem zieleni, obramowanego obrzeżem betonowym, była więc integralną częścią projektu od samego początku — nie dodatkiem czy opcją, lecz elementem zakresu podstawowego, na który liczona była cena kontraktu.
Kto wygrał i za ile?
Do przetargu zgłosił się tylko jeden wykonawca – firma STERN Dawid Chudziak z miejscowości Żółwia Błoć (gm. Goleniów). W informacji o wyborze oferty najkorzystniejszej z 23 marca 2023 r. gmina wskazała cenę oferty na poziomie 589 072,35 zł brutto. W uzasadnieniu napisano lakonicznie: „Wykonawca spełnia warunki udziału w postępowaniu (…). Nie dokonywano oceny oferty. Złożono tylko jedną ofertę.”
Kryteria oceny ofert przewidywały wagę 90% dla ceny i 10% dla okresu gwarancji — jednak przy jednej ofercie sam mechanizm oceny punktowej stał się formalnością.
Zdjęcia wykonane na ul. Jedności Narodowej po zakończeniu inwestycji pokazują odnowioną, asfaltową jezdnię. Po prawej stronie drogi, tam gdzie zgodnie z dokumentacją miał powstać 1,5-metrowy chodnik z kostki brukowej oddzielony pasem zieleni od jezdni, widoczny jest jedynie porośnięty trawą i chwastami pas ziemi, bez śladu utwardzonej nawierzchni dla pieszych. Krawędź jezdni przechodzi bezpośrednio w pobocze gruntowe.
Innymi słowy: droga została przebudowana, ale element, który w projekcie i w ogłoszeniu o zamówieniu opisano równie szczegółowo jak samą jezdnię — chodnik — na zdjęciach po prostu nie istnieje.
To nie jest drobna rozbieżność kosmetyczna. Chodnik był elementem zakresu rzeczowego zamówienia, wycenionym w ramach ceny ofertowej 589 072,35 zł brutto. Był elementem projektu budowlano-wykonawczego, a więc dokumentu będącego podstawą pozwolenia na budowę i podstawą odbioru robót. I co ważne: był finansowany ze środków publicznych — w części pochodzących z rządowego programu Polski Ład, co oznacza dodatkowy poziom kontroli i sprawozdawczości wobec instytucji finansującej.
Jeśli chodnik rzeczywiście nie powstał, otwiera to szereg pytań, na które powinien odpowiedzieć zamawiający: czy odbiór końcowy robót budowlanych został przeprowadzony zgodnie z zakresem umowy, skoro brakuje elementu wprost wymienionego w SWZ i projekcie? Czy wynagrodzenie wykonawcy zostało pomniejszone o wartość niewykonanego chodnika, czy wypłacono je w pełnej wysokości mimo niepełnego zakresu prac? I jeśli władze Maszewa, już po rozstrzygnięciu zrezygnowały nagle z elementu wskazanego w przetargu, nie naruszyły prawa zamówień publicznych?
Warto zwrócić uwagę na jeden (tylko z pozoru) szczegół, który w tej sprawie nie powinien umknąć: każda firma, która teoretycznie mogła złożyć ofertę w tym przetargu, musiała wycenić inwestycję zgodnie z opisem przedmiotu zamówienia — a ten jednoznacznie i szczegółowo opisywał budowę chodnika z kostki brukowej, z pasem zieleni, obrzeżem betonowym i konkretną konstrukcją warstw. To nie był margines błędu w kosztorysie, chodnik był odrębną, wycenioną pozycją robót, wpływającą wprost na cenę oferty. Innymi słowy: rynek miał konkurować ceną za realizację całego zakresu, łącznie z chodnikiem. Tymczasem do przetargu zgłosiła się dokładnie jedna firma, a po zakończeniu prac chodnika na miejscu nie ma. Skoro wszyscy potencjalni wykonawcy musieli liczyć się z kosztem budowy chodnika, a jedyny oferent — jak wynika ze zdjęć — go nie wybudował, to pytanie nasuwa się samo: czy zapłacił za coś, czego nie musiał robić, i czy ktokolwiek to zweryfikował? Czy oferta, która wykonawca złożył zakładała w ogóle budowę chodnika?
Wystąpiliśmy już do władz Maszewa o wszystkie dokumenty dotyczące tej inwestycji. Do sprawy chodnika widmo będziemy powracać.






