piątek, 15 maja, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Wysokie oczekiwania, skromne środki. Powiedzmy szczerze: pieniędzy na drogi (prawie) nie ma

Opublikowana przez Zachodniopomorski Urząd Wojewódzki informacja o naborze wniosków do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg wywołała w ostatnich dniach spore poruszenie wśród samorządów. Powodem nie jest jednak nagłe ożywienie inwestycyjne, lecz skala środków dostępnych do podziału. Choć potrzeby lokalnych społeczności są dobrze rozpoznane, rządowe wsparcie – przynajmniej w tej edycji programu – okazuje się mocno ograniczone.

Do rozdysponowania w całym województwie zachodniopomorskim jest niespełna 68 mln zł. Kwota ta obejmuje zarówno drogi powiatowe, jak i gminne, z wyraźnym podziałem: 45% środków, czyli ok. 30,4 mln zł, przewidziano na drogi powiatowe. Pozostałe 55% trafi do gmin. Biorąc pod uwagę deklarowane przez Ministerstwo Infrastruktury priorytety związane z rozwojem obszarów poza dużymi miastami, poziom ten może budzić zaskoczenie. Zwłaszcza że większość powiatów w regionie dysponuje rozległą, często wymagającą pilnych prac siecią drogową.

Dla porównania – tylko powiat pyrzycki zarządza siecią liczącą ponad 318 kilometrów dróg. Długość dróg powiatowych w powiecie gryfińskim wynosi 630 km, łączna długość dróg powiatowych na terenie powiatu polickiego wynosi ponad 155 km, a powiat goleniowski posiada sieć dróg powiatowych o długości ponad 700 km. Tylko te cztery powiaty mają pod opieką łącznie ponad 1803 km dróg! A co z innymi powiatami zachodniopomorskiego?

Obecnie średni koszt budowy jednego kilometra drogi powiatowej może wynosić od kilkuset tysięcy złotych do nawet ponad 1,5 mln zł – w zależności od zakresu prac, warunków terenowych oraz standardu wykonania. Oznacza to, że środki dostępne w ramach funduszu pozwolą na realizację jedynie niewielkiej części zgłaszanych potrzeb.

Przy obecnym poziomie dofinansowania, realnie możliwa do zrealizowania długość inwestycji drogowych w całym województwie wyniesie od 25 do 35 kilometrów. Ostateczna liczba zależy od rodzaju projektów, które otrzymają dofinansowanie – a te realizowane w miastach (nawet przez powiaty) są zazwyczaj znacznie droższe, z uwagi na infrastrukturę podziemną, większe natężenie ruchu czy wymogi związane z odwodnieniem i oświetleniem.

Z formalnego punktu widzenia nabór dotyczy zarówno zadań jednorocznych, jak i wieloletnich – możliwych do rozpoczęcia w 2026 roku. Każdy samorząd może złożyć dwa wnioski: jeden podstawowy i jeden ponadlimitowy. Jednak nawet przy idealnie przygotowanych projektach, szansa na ich pełną realizację będzie uzależniona nie od jakości planowania, a od skromnych limitów budżetowych.

Samorządy, które przez ostatnie lata systematycznie przygotowywały dokumentację i zabezpieczały wkłady własne, mogą czuć się rozczarowane. Zwłaszcza że mieszkańcy niezmiennie wskazują inwestycje drogowe jako jeden z priorytetów – obok ochrony zdrowia i edukacji. Trudno się dziwić: zły stan techniczny dróg lokalnych to nie tylko kwestia komfortu jazdy, ale także bezpieczeństwa i dostępności transportowej, szczególnie w mniej zurbanizowanych rejonach województwa.

Jeśli więc oceniać ogłoszony nabór w skali makro, nie sposób nie zauważyć rozdźwięku między deklarowanymi celami programu a realną skalą wsparcia. Ograniczona pula środków, wysoka konkurencja i rosnące koszty robót drogowych oznaczają, że wiele potrzeb pozostanie niezaspokojonych. Rządowy Fundusz Rozwoju Dróg może wspomóc lokalne inwestycje, ale na obecnym poziomie nie stanowi rozwiązania systemowego. Tym bardziej, że w kolejnych latach – według prognoz – liczba wniosków i koszt ich realizacji będą nadal rosnąć.

Ci, którym uda się uzyskać dofinansowanie, będą mogli mówić o dużym szczęściu – nie tylko ze względu na spełnienie formalnych kryteriów, ale przede wszystkim ze względu na ograniczoną skalę środków. Przy tak niewielkiej puli i dużym zainteresowaniu, wiele wskazuje na to, że na mapie Pomorza Zachodniego pojawią się powiaty, które nie otrzymają ani złotówki. Może to prowadzić do dalszego pogłębiania różnic w jakości infrastruktury pomiędzy poszczególnymi częściami województwa, zwłaszcza tam, gdzie brak inwestycji drogowych był już wcześniej odczuwalny. I choć mieszkańcy mają prawo oczekiwać remontu dróg, to z kolei samorządy powiatowe nie mają skąd brać pieniędzy na takie remonty.

Trwa nabór do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Które drogi wymagają pilnej przebudowy?

Popularne Artykuły