wtorek, 11 sierpnia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Pol’and’Rock 2026: wstęp za darmo, ale jedzenie droższe nawet o 70%

30 lipca 2026 roku rusza Pol’and’Rock – największy festiwal muzyczny w Polsce, organizowany przez Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i wciąż nazywany przez część uczestników Woodstockiem. Wstęp na trzydniową imprezę pozostaje bezpłatny, co w skali europejskich festiwali jest rzadkością, jednak koszty samego uczestnictwa – dojazdu, jedzenia i picia na miejscu – w tym roku biją rekordy.

Zanim festiwalowicze dotrą na miejsce, muszą liczyć się z wyraźnie wyższymi kosztami paliwa niż rok temu. Według danych portalu e-petrol.pl, na tydzień przed startem festiwalu średnia cena benzyny Pb95 wynosiła 7,29 zł za litr, podczas gdy rok wcześniej było to około 5,75 zł – różnica sięga 27 procent. W praktyce oznacza to, że zatankowanie pełnego, pięćdziesięciolitrowego baku kosztuje dziś około 365 zł, czyli o 77 zł więcej niż przed rokiem.

Jedzenie i picie: konkretne podwyżki

Organizatorzy festiwalu, podobnie jak w poprzednich latach, opublikowali cennik gastronomiczny z wyprzedzeniem, żeby uczestnicy mogli przygotować się na wydatki. Porównanie z zeszłorocznymi stawkami pokazuje wyraźne różnice.

Najbardziej rzucającą się w oczy podwyżką są ceny kawy. Mrożona kawa kosztuje w tym roku 26 zł, co oznacza wzrost o ponad 70 procent względem zeszłego roku. Espresso wyceniono na 12 zł, małe americano na 17 zł, a duże – na 24 zł.

Wyraźnie zdrożał też hot-dog – z 35 zł za sztukę w zeszłym roku do 40 zł obecnie, czyli o 14 procent. Najtańszy burger kosztuje teraz 46 zł, o 6 zł więcej niż rok temu, a kebab podrożał o 4 zł, do 40 zł.

Wzrosły również ceny dań bardziej tradycyjnych. Pierogi ruskie w porcji siedmiu sztuk zdrożały z 30 do 35 zł, tak samo jak placki ziemniaczane w porcji pięciu sztuk. Zupa pomidorowa kosztuje teraz 20 zł wobec 15 zł rok temu – to wzrost o 33 procent. Schabowy z ziemniakami i surówką podrożał z 40 do 45 zł.

Kanapka i drożdżówka kosztują w tym roku po 20 zł każda, a jagodzianka – 22 zł.

Niezmienione zostały za to ceny frytek belgijskich (25 zł), zapiekanki (35 zł) oraz wody (7 zł) – tak samo jak bigosu, którego cena od zeszłego roku utrzymuje się na poziomie 30 zł.

Jak podwyżki na festiwalu wypadają na tle inflacji

Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego, dotyczące czerwca 2026 roku, pokazują, że inflacja w Polsce wyniosła w skali roku 2,5 procent, a same ceny żywności były w tym okresie średnio niższe o 0,2 procent. Na tym tle podwyżki cen na Pol’and’Rock wyglądają nieproporcjonalnie: ceny kawy w kraju wzrosły średnio o 6,6 procent, podczas gdy na festiwalu mrożona kawa zdrożała ponad dziesięciokrotnie mocniej. Kategoria „dania gotowe” w statystykach GUS odnotowała roczny wzrost cen o około 1,7 procent – znacznie mniej niż kilkudziesięcioprocentowe podwyżki w cennikach obiadowych festiwalu.

Ciekawie wygląda też przypadek frytek, których cena na festiwalu się nie zmieniła. Z danych GUS wynika jednak, że w tym samym czasie ziemniaki staniały o 5,5 procent, a olej – o 10 procent, co oznacza, że utrzymanie ceny frytek na niezmienionym poziomie de facto zwiększyło marżę sprzedawcy, a nie ochroniło portfela klienta.

Woda pozostaje w cenie 7 zł, tak samo jak rok temu, mimo że średnie ceny wody w kraju wzrosły w tym czasie o blisko 5 procent – to jeden z niewielu elementów cennika, w którym organizatorzy faktycznie nie przenieśli wzrostu kosztów na uczestników.

Popularne Artykuły