poniedziałek, 14 września, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Paliwo drożeje, ceny towarów w sklepach też zaczną rosnąć?

Lipiec przyniósł najniższy od miesięcy wzrost cen podstawowych produktów w polskich sklepach – według najnowszych danych wskaźnik wyniósł 1,9 proc. rok do roku. To wyraźne spowolnienie względem czerwca (2,7 proc.) i maja (3,4 proc.), jednak analitycy przestrzegają, że nie należy traktować tego poziomu jako nowej normy.

Ekonomiści oceniają, że lipcowy wynik to prawdopodobnie historyczne minimum tego wskaźnika. Zwracają jednak uwagę na czynniki, które mogą wkrótce odwrócić trend – przede wszystkim rosnące w ostatnich tygodniach ceny paliw oraz utrzymującą się niepewność geopolityczną. Dodatkowym sygnałem ostrzegawczym są dane Narodowego Banku Polskiego pokazujące dość istotny, kilkunastoprocentowy przyrost ilości pieniądza w obiegu – zjawisko, które zwykle z opóźnieniem przekłada się na wyższe ceny.

Warto też zauważyć pewną nietypową rozbieżność: w tym przypadku to oficjalny wskaźnik inflacji liczony przez GUS okazał się wyższy niż wzrost cen odnotowany bezpośrednio na sklepowych półkach – zwykle bywa odwrotnie. Ekonomiści tłumaczą to różnym zakresem koszyka: dane GUS obejmują szerszy zestaw kategorii, w tym usługi, energię czy materiały budowlane, podczas gdy analiza detaliczna skupia się wyłącznie na produktach kupowanych bezpośrednio w sklepach.

Żywność drożeje najwolniej

Same ceny żywności rosły w lipcu jeszcze wolniej niż ogólny wskaźnik – o 1,2 proc. rok do roku, wobec 1,9 proc. w czerwcu i 2,4 proc. w maju. Powodem jest spadek cen produkcji sprzedanej przemysłu spożywczego, obserwowany nieprzerwanie od jesieni 2025 roku – w maju ceny te były niższe o 4 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Taniejąca produkcja daje sieciom handlowym pole do utrzymywania relatywnie niskich cen na najczęściej kupowaną kategorię towarów, z czego – jak podkreślają eksperci – sieci chętnie korzystają.

Analitycy oceniają też, że Polska stosunkowo dobrze przeszła przez okres napięć na rynkach surowców energetycznych, w czym pomógł rządowy pakiet obniżający ceny paliw. Tym bardziej zaskakujące są tak niskie odczyty inflacji sklepowej w ostatnich miesiącach.

Kluczowym zagrożeniem dla utrzymania niskiej dynamiki cen pozostają paliwa. Wygaśnięcie w czerwcu wspomnianego pakietu przełożyło się na wzrosty cen na stacjach, co – zdaniem ekspertów – w najbliższych miesiącach zacznie oddziaływać na koszty transportu, logistyki i produkcji. W efekcie podrożeć mogą nie tylko produkty spożywcze, ale też szerzej rozumiane towary i usługi dostępne w handlu detalicznym.

Popularne Artykuły