Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiedziało koniec z nieodpłatnymi stażami. W środę w resorcie odbyły się prekonsultacje z udziałem przedstawicieli środowisk młodzieżowych, organizacji studenckich, związków zawodowych oraz instytucji publicznych. To pierwszy krok do stworzenia nowego systemu, w którym młodzi ludzie rozpoczynający karierę zawodową będą otrzymywać wynagrodzenie za swoją pracę – także tę wykonywaną w ramach stażu.
– Młodzi, którzy wkraczają na rynek pracy, to grupa szczególnie narażona na nadużycia, niesprawiedliwe i nierówne traktowanie. Chcemy z tym skończyć – podkreśla ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. – Rozpoczynamy prace nad ustawą zakazującą stosowania bezpłatnych staży. To pierwszy krok do stworzenia sprawiedliwego systemu, w którym praca, także ta wykonywana przez początkujących pracowników, będzie godnie wynagradzana – dodaje.
Choć staż miał być zawsze formą nauki zawodu i szansą na start, w praktyce często stawał się pretekstem do zatrudniania pracowników „na próbę” – bez żadnych kosztów po stronie pracodawcy. Młode osoby – często dopiero kończące studia – trafiały na miesięczne lub kilkumiesięczne staże, wykonując realną pracę bez żadnego wynagrodzenia, bez ubezpieczenia, bez gwarancji zatrudnienia.
Wśród uczestników środowego spotkania nie brakowało głosów potwierdzających, że problem ma charakter systemowy i od lat niszczy zaufanie młodych do rynku pracy.
– Dla wielu studentów i absolwentów bezpłatny staż to jedyny sposób na zdobycie pierwszego doświadczenia. Ale to także mechanizm pogłębiający nierówności. Nie każdy może sobie pozwolić, by pracować za darmo – wskazywali przedstawiciele organizacji młodzieżowych.
Jak zaznaczyła ministra Dziemianowicz-Bąk, temat nieodpłatnych staży jest szeroko dyskutowany także na poziomie Unii Europejskiej.
– Na poziomie unijnym trwają prace nad dyrektywą zakazującą bezpłatnych staży. W ramach polskiej prezydencji udało się osiągnąć porozumienie i przyjąć rekomendacje dotyczące tej dyrektywy – przypomina.
Wprowadzenie obowiązkowego wynagrodzenia za staż nie oznacza rezygnacji z tego narzędzia. Wręcz przeciwnie – celem resortu jest zwiększenie atrakcyjności staży i nadanie im realnej wartości jako formy aktywizacji zawodowej. Ma to służyć nie tylko młodzieży, ale także osobom bezrobotnym, przekwalifikowującym się i wracającym na rynek pracy.
Prekonsultacje mają za zadanie wyznaczyć kierunek przyszłych przepisów. Ministerstwo zapowiada kolejne etapy prac i zapewnia, że głos młodych będzie w nich kluczowy. Projekt ustawy ma trafić do konsultacji społecznych jeszcze w tym roku. Czy to początek prawdziwej zmiany? Jeśli projekt przejdzie przez kolejne etapy legislacyjne, Polska może stać się jednym z pierwszych krajów UE, który systemowo zakaże darmowych staży. Dla tysięcy młodych ludzi – to może być przełom.






